Jak to się stało, że zainteresowałeś się zdrowiem i fitnessem?
Sport był obecny w moim życiu od najmłodszych lat, a od ponad 20 lat gram zawodowo w piłkę ręczną – z czego 13 lat w Polsce.
W tym czasie zrozumiałem, jak duże znaczenie dla sportowca ma nie tylko sam trening, ale też przygotowanie fizyczne, regeneracja, odżywianie i ogólna dbałość o zdrowie. Z biegiem lat coraz bardziej zaczęło mnie to interesować, bo widziałem, że dzięki temu można trenować mądrzej, unikać kontuzji i dłużej utrzymywać formę.
Dlaczego jako kierunek pracy wybrałeś branżę fitness?
Kiedy zacząłem myśleć o tym, co będę robił po zakończeniu kariery, naturalnie pomyślałem o branży fitness.
To środowisko, które dobrze znam, w którym czuję się pewnie i które daje mi możliwość dalszego rozwoju jak i również możliwość wykorzystania mojego wieloletniego doświadczenia sportowego.
Jak wyglądały Twoje początki bycia trenerem?
Na początku najtrudniejsze było zdecydowanie się na zmianę i zrobienie pierwszego kroku.
Przez lata byłem zawodnikiem i czułem się pewnie w tej roli, ale jako trener musiałem nauczyć się wielu nowych rzeczy.
Miałem jednak sporo szczęścia – spotkałem na siłowni Dawida Głowackiego, z którym wcześniej grałem w piłkę ręczną.
On bardzo mi pomógł na starcie: doradził, jak zacząć, dodał pewności siebie i pomógł mi zdobyć pierwszych klientów.
Dzięki temu mogłem stopniowo wejść w nową rolę i przekonać się, że to jest coś, w czym się dobrze odnajduję.
Dlaczego zdecydowałeś się na kursy Centrum Szkoleń Sportowych?
O CSS dowiedziałem się przypadkiem, słuchając jednego z podcastów.
Zaciekawiło mnie to, co usłyszałem, więc sprawdziłem ich stronę i od razu przykuła moją uwagę – profesjonalna kadra, konkretna oferta i nacisk na praktyczne umiejętności.
W tamtym momencie szukałem właśnie takiego miejsca: które nie tylko przekaże wiedzę, ale też pokaże, jak wykorzystać ją w pracy z podopiecznymi.
Od razu poczułem, że to będzie dobra decyzja i rzeczywiście – kursy bardzo pomogły mi na starcie.
Co zmieniło się w Twojej karierze po tych kursach?
Po kursach CSS zyskałem konkretną wiedzę i narzędzia, które od razu mogłem wykorzystać w pracy.
Kurs z podstaw przygotowania motorycznego pomógł mi lepiej pracować ze sportowcami. Z kolei CSS Medical Trainer nauczył mnie, jak współpracować z osobami, wracającymi po kontuzjach do pełnej sprawności fizycznej.
Te kursy zmieniły też moje podejście – zrozumiałem, że bycie trenerem to nie tylko prowadzenie treningów, ale ciągła nauka i rozwój. Teraz jestem w trakcie CSS Athlete Trainer i już po pierwszym zjeździe wiem, że to świetna inwestycja.
Wszystko, czego się uczę, od razu przekłada się na efekty w pracy z podopiecznymi.
Co najbardziej lubisz w swojej pracy?
Najbardziej cenię sobie kontakt z ludźmi.
Pracuję z osobami w różnym wieku, z różnym poziomem zaawansowania i z różnych środowisk, ale wszystkich łączy jedno – chęć pracy nad sobą.
Lubię wspierać ich w osiąganiu celów, obserwować ich postępy i cieszyć się razem z nimi z efektów.
Z wieloma osobami mam bardzo dobry kontakt i to buduje fajną atmosferę na treningach. Ich zaangażowanie i satysfakcja dają mi motywację, żeby samemu się rozwijać i robić to jeszcze lepiej.
Gdzie można Cię znaleźć?
Na co dzień pracuję w Piotrkowie Trybunalskim, w siłowni TOP FIT CENTER – najlepszej siłowni w mieście.
Co byś powiedział osobie, która to czyta i też chce zostać trenerem?
Jeżeli uważasz, że praca trenera jest tym, co chcesz w życiu robić, to nie wahaj się – zapisz się na kurs i działaj! Ja się zastanawiałem 6 lat, a ten czas już nie wróci.

